Przejdź do treści

„Jestem kłębkiem nerwów. Kolejną noc nie spałem. Nic nie zjem, stresuję się”. Brzmi znajomo? Jeśli tak, warto zatrzymać się na moment i zastanowić, czym właściwie jest stres oraz dlaczego - tak często - spędza sen z powiek.

Postawmy sprawę jasno — życie codzienne jest stresujące. Nie trzeba wchodzić na Mount Everest, aby doświadczyć ekstremalnych wrażeń. Sytuacja wywołująca zdenerwowanie u jednej osoby, dla drugiej będzie przeżywana jako spokojna lub obojętna. Nie ma prostej odpowiedzi, dlaczego tak się dzieje.

Najczęściej widzimy tylko wierzchołek problemu: gonitwę myśli, rozdrażnienie oraz dolegliwości somatyczne. Szybszy oddech, ból głowy, brzucha, napięcie mięśni czy nawet omdlenia to jedne z możliwych reakcji organizmu na stres. Stres pojawia się zwykle wtedy, gdy życie zaczyna wymagać więcej, niż aktualnie jesteśmy w stanie udźwignąć – mamy ograniczone zasoby. A zasoby to nie tylko pieniądze czy wolny czas. Należą do nich sen, relacje, poczucie bezpieczeństwa, możliwość odpoczynku, wspierające grono bliskich ludzi. Człowiek, który od dawna funkcjonuje w napięciu, nie myśli o rozwoju czy odważnych decyzjach. Najpierw próbuje odzyskać grunt pod nogami, by nieraz, dosłownie, mieć siłę podnieść się z łóżka.

Czemu brak stresu nie jest ,,dobry” ?

Stres, wbrew pozorom, nie jest tylko „zły”. Zyskał nacechowaną negatywnie etykietkę ze względu na najczęstsze skojarzenie — ze stanem napięcia, tej swoistej mieszanki lęku, smutku, frustracji i poczucia bezradności, gdy oczekiwane cele wydają się niemożliwe do osiągnięcia. Jeśli powyższa emocjonalna mieszkanka trwa dłuższy czas, prowadzi do przewlekłego stresu. Więcej przeczytasz o nim TUTAJ – link do tekstu Jak rozpoznać przewlekły stres?

Wpływ stresu na zachowanie i różnorodne konsekwencje dobrze widać podczas egzaminów. Gdy stres jest bardzo wysoki, sama myśl o egzaminie może wywołać mdłości lub atak paniki. Własny umysł staje się największym krytykiem. W głowie pojawiają się wtedy myśli: „nic nie umiem”, „na pewno nie zdam”. Nic więc dziwnego, że trudno skupić się na nauce i wziąć pod uwagę możliwość, ,,może zdam?”. Nie miej trudne staje się wtedy przeanalizowanie scenariusza ,,co stanie się, jeśli nie zdam”, z uwzględnieniem jego najbardziej i najmniej prawdopodobnej wersji.

Silny stres przysłania wiele zdolności, zalet i umiejętności, dzięki którym możemy pomyśleć: „czuję się dobrze, jestem przekonany, że poradzę sobie”. Wielce pomocnym w budowaniu poczucia własnej sprawczości jest wsparcie od bliskich osób. Rozmowa z zaufaną osobą, przytulenie a nawet wspólne żartowanie, są całkiem dobrymi sposobami na zmniejszenie napięcia. Kiedy ono zacznie spadać, rozbiegane myśli staną się bardziej uporządkowane i łatwiejsze do przeorganizowania w sposoby na rozwiązanie stresującej sytuacji.

Umiarkowany stres działa mobilizująco, np. pobudzając do czytania notatek. Przyczynia się również do rozwoju osobistego, sprawdzenia swoich umiejętności, zmierzenia ze swoimi obawami. Charakteryzuje się lekkim podekscytowaniem, połączonym z nadzieją i oczekiwaniami na zmianę sytuacji na lepszą.

Natomiast brak odczuwania stresu przyczynia się do powstania przekonania, że udział w egzaminie jest besensowny i bezcelowy. Długotrwałe odczuwanie tego stanu prowadzi do stagnacji. Brak sensu podejmowania działań z czasem obejmuje coraz więcej obszarów życia, w skrajnych przypadkach prowadząc do zaniechania aktywności dnia codziennego.

Tagi

strespsychosomatykalękwypaleniezdrowie psychiczne

O autorze

Magdalena Wojtachnio

mgrMagdalena Wojtachnio

Psycholog, interwentka kryzysowa, psychoterapeutka psychodynamiczna (w trakcie szkolenia)

Psycholog, interwentka kryzysowa oraz psychoterapeutka psychodynamiczna w trakcie profesjonalnego szkolenia. Od ponad trzech lat udziela wsparcia psychologicznego osobom dorosłym w najtrudniejszych momentach życia.

Inne artykuły mgr Magdalena Wojtachnio